Jesteśmy trzecią drużyną II ligi

Emocje powoli opadają po pełnym emocji weekendzie z II-ligowym finałem. Kończymy go z podniesioną głową, na 3. miejscu. Zrobiliśmy wszystko, by I liga wróciła do Ostrołęki. Niestety, znów zabrakło bardzo niewiele.

W fazie grupowej zespół Energi Net trafia na mocne ekipy ze Śląska: Volley Rybnik (gospodarze) i MCKiS Jaworzno. Pierwszy mecz z drużyna z Jaworzna nie układa się po naszej myśli. Choć po dwóch setach mamy 1:1, to później jaworznianie wchodzą na bardzo wysoki poziom i wygrywają 3:1.

Kolejny dzień to „mecz o wszystko”. Zwycięzca starcia Volley Rybnik – Energa Net Ostrołęka pozostawał w grze o I ligę, przegrany żegnał się z marzeniami o promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Tym razem to biało-czerwoni byli górą, a ręce same składały się do oklasków. Po wygranej 3:0 niektórzy kibice w internetowych komentarzach zaczęli mówić o „czarnym koniu” finału. Tym ostrołęckim.

Drugą fazę rozgrywek rozpoczynamy meczem z Mickiewiczem Kluczbork. Choć po dwóch setach nic nie wskazuje na wygraną, to biało-czerwona armia podnosi się jak Feniks z popiołów. Ależ to było widowisko! Wygrywamy 3:2 i jesteśmy już blisko celu… Ale niestety, nie wszystko od nas zależy.

W niedzielę robimy wszystko, by I liga wróciła do Ostrołęki. Wygrywamy 3:0 z Chrobrym Głogów i czekamy na wynik meczu Mickiewicza Kluczbork z MCKiS Jaworzno. Obie drużyny zagrały zgodnie z przewidywaniami, wynik to 3:2 dla Mickiewicza, a to oznacza, że I liga zawita do Kluczborka i Jaworzna, a Ostrołęka drugi raz z rzędu musi obejść się smakiem. Mówi się trudno, ale możemy być dumni z naszej drużyny – podopieczni Mateusza Mielnika wygrali 3 z 4 meczów w finale i zasłużyli na brawa.

Poniżej wyniki naszej drużyny na turnieju finałowym w Rybniku:

Faza grupowa:

MCKiS Jaworzno – Energa Net Ostrołęka 3:1 [28:26, 21:25, 25:11, 25:15]
Energa Net Ostrołęka – Volley Rybnik 3:0 [25:18, 25:15, 25:21]

Faza finałowa:

Mickiewicz Kluczbork – Energa Net Ostrołęka 2:3 [25:19, 25:15, 22:25, 23:25, 11:15]
Chrobry Głogów – Energa Net Ostrołęka 0:3 [22:25, 26:28, 22:25]